Obserwatorzy

środa, 5 kwietnia 2017

Streetwear, dodatek klasyczny i bling bling

Ta koszula niepozornie wisiała na drzwiach mojej siostry, a ja postanowiłam nadać jej nowe życie. Przewiązanie w połowie i skrócenie poprzez zestawienie z wysokim stanem to najlepszy sposób na okiełznanie niecodziennej, niekoniecznie pasującej do wszystkiego bluzki czy koszuli. #tip

Przyznaje, że kupowanie butów w odzieżowych sieciówkach to nieciekawa i słaba sprawa, więc najlepiej jednak wybierać wyspecjalizowane sklepy, ale drugiej strony, na przykład w Zarze, można trafić na wygodne (lecz może niekoniecznie trwałe) buty. Tam właśnie kupiłam te z sesji i jestem zadowolona, więc po prostu trzeba nieustannie szukać i zwracać uwagę na stosunek ceny do jakości - ja kupiłam te właśnie na przecenie.

Doszłam też do wniosku, że najbardziej lubię łączyć ze sobą trochę streetwearu z rzeczami vintage, z dodatkiem bling bling. Szczerze mówiąc, rzadko widzi się taką mieszankę stylów, ale moim zdaniem właśnie o odkrywanie nowych kompozycji i łamanie stereotypów w tym wszystkim chodzi.

Może wy też zaczniecie nosić szelki z bluzą adidasa lub długą sukienkę, z wycięciem w talii w kolorze więziennego oranżu?


spódnica – STRADIVARIUS / koszula – szafa mamy / buty – ZARA / Okulary – GLITTER / portfel - STRADIVARIUS

Fot. Kasia Pawłowska




















niedziela, 12 marca 2017

Łapiąc pociąg do Warszawy


Czasem myślisz sobie, że jakaś rzecz tworzy z inną idealny zestaw, ale w praktyce okazuje się to zupełnie nietrafionym połączeniem. Tak właśnie było teraz, podczas poszukiwania w szafie rzeczy pasującej do tego płaszcza. Ostatecznie najprostsze rozwiązanie okazało się najlepszym.
Kożuch kupiłam za 13 złotych w zagłębiu toruńskich lumpeksów, szczególnie ze względu na jego zdecydowany fioletowy kolor. Nigdy wcześniej nie widziałam takiego szalika. Ten tak mi się spodobał, że od razu kupiłam go w holenderskim vintage shopie, o którym już wspominałam w tym tekście - zobacz post.
Beret to niestety niedoceniane i trochę zapomniane nakrycie głowy. Szkoda, bo może dodać klasy każdej stylizacji. Nawet Rihanna ostatnio doceniła beret, zakładając go podczas Fashionweek Paris 2017.

VOGUE wyjaśnia powód Rihanny w tym artykule

Strój dopełniają zwykłe czarne rurki i sztyblety na podwyższeniu, które każda dziewczyna powinna mieć.

Z moją ulubioną fotografką Kasią Pawłowską ostatnio spędziłyśmy dzień w tym samym miejscu, z którego zaczęłam moją wielka podróż. Czekałam sześć miesięcy na spotkanie z moimi kochanymi węgierskimi ludźmi. Nigdy bym w to nie uwierzyła, ale naprawdę można kochać i mieć przyjaciółkę w innym kraju. Siedząc w starym wagonie PKP i przeżuwając kanapkę od mamy, byłam świadkiem bardzo interesujących rozmów pasażerów. Chociażby o konieczności wprowadzenia zakazu polowań bronią palną, bo ,,...Gdy ktoś chce jelenia, powinien złapać go gołymi rękami”. No a pierwszy samodzielny lot okazał się być, łatwiejszy niż zamówienie taxi…







v



















niedziela, 19 lutego 2017

Dlaczego dziękuję Calvinowi Kleinowi


Po pewnych problemach technicznych, ale w końcu jest nowy post!

Stworzenie odpowiedniej galerii zdjęć dotyczących tych ubrań zajęło więcej czasu, niż myślałam. Można je podzielić na bardziej artystyczne - portretowe, które były robione w domowym studio oraz bardziej spontaniczne, zrobione przy okazji.
               
Bluza na początku urzekła mnie swoim materiałem - tak miękkim, że nikt nie byłby w stanie się mu  oprzeć. Na pewno też uroku dodaje jej krótki krój z dużym kapturem i szerokimi rękawami.
Czarno-biała, minimalistyczna bluza idealnie pasuje do panującej, dość chłodnej atmosfery.

Nie mogłam się też oprzeć pięknemu odcieniowi różu tej sukienki z dodatkiem brokatu.

Zwieńczeniem mojego ubioru stały się zakolanówki z marki Calvin Klein. Muszę z głębi serca przyznać, że są nadzwyczajnie ciepłe i szczerze je polecam. Dzięki nim dotrwałam do końca zwiedzania szwedzkiego miasteczka.

Ostatnio odkryłam nowego fotografa, a raczej nowy talent w przyjaciółce... Wkrótce zobaczycie wyniki tej współpracy...





























                                                              

























poniedziałek, 9 stycznia 2017

Siła prostoty

Początek roku zmusza do refleksji nad przeszłością i oczywiście do postanowień.
            
Uznałam, że te zdjęcia po prostu mi się dobrze kojarzą, więc chcę od nich zacząć w tym roku. Zrobiłam je jakoś na początku pierwszej klasy liceum, byłam wtedy pełna zapału i nie mogłam doczekać się tego, co się stanie w nowej szkole. Lokalizacja również ma dla mnie znaczenie, bo jest to CSW (Centrum Sztuki Współczesnej), czyli jedno z moich ulubionych miejsc w Toruniu. Kocham chodzić tam na inspirujące wystawy i po prostu czuć tę atmosferę wolności. Czasem godzinami zwiedzam wystawy albo po prostu przeglądam książki o modzie.

Podsumowując, zdjęcia te to zapowiedź nowego roku, którego nie mogę się doczekać. Mam zamiar jeszcze bardziej poświęcić się moim pasjom. A postanowieniem jest dodawanie coraz lepszych i częstszych postów. Niech ten rok będzie wyjątkowy!

Teraz kilka słów o zdjęciach - była to spontaniczna sesja po lekcjach z przyjaciółką, ale naprawdę je lubię, dlatego chciałam się nimi podzielić. Mimo tego, że mam na sobie zwykłą szarą tunikę, czarne rajstopy i czerwoną szminkę, uważam ze coś w sobie mają. Może właśnie chodzi o to, że wyrażają szczerą radość – z tego co mam na sobie, z tego kim jestem i po prostu z tego co robię!

Następny post będzie o mojej ciekawej przygodzie z zamawianiem ubrań przez Internet, więc bądźcie na bieżąco!