Obserwatorzy

niedziela, 30 kwietnia 2017

od PERFEKCJI do PANDY



Całe życie dążymy do ideału i perfekcji

Ja postanowiłam w końcu ubrać się na luzie, bo nie zawsze trzeba się stroić i spinać. Czasem warto docenić wolność i swobodę w ubiorze, której mamy mało w Polsce. Brakuje nam jeszcze ciągle tolerancji w kwestii wyglądu. Myślę, że minie jeszcze wiele czasu, zanim będzie można wyjść do sklepu w kostiumie pandy, nie czując na sobie wzroku wszystkich dookoła.

Fot. Kasia Pawłowska

Bluzka – ZARA / spodnie – CUBUS / kapelusz  - BERSHKA / okulary – MOHITO /
 buty - ADIDAS FLUX / płaszcz – MONKI                                              
















środa, 5 kwietnia 2017

Streetwear, dodatek klasyczny i bling bling

Ta koszula niepozornie wisiała na drzwiach mojej siostry, a ja postanowiłam nadać jej nowe życie. Przewiązanie w połowie i skrócenie poprzez zestawienie z wysokim stanem to najlepszy sposób na okiełznanie niecodziennej, niekoniecznie pasującej do wszystkiego bluzki czy koszuli. #tip

Przyznaje, że kupowanie butów w odzieżowych sieciówkach to nieciekawa i słaba sprawa, więc najlepiej jednak wybierać wyspecjalizowane sklepy, ale drugiej strony, na przykład w Zarze, można trafić na wygodne (lecz może niekoniecznie trwałe) buty. Tam właśnie kupiłam te z sesji i jestem zadowolona, więc po prostu trzeba nieustannie szukać i zwracać uwagę na stosunek ceny do jakości - ja kupiłam te właśnie na przecenie.

Doszłam też do wniosku, że najbardziej lubię łączyć ze sobą trochę streetwearu z rzeczami vintage, z dodatkiem bling bling. Szczerze mówiąc, rzadko widzi się taką mieszankę stylów, ale moim zdaniem właśnie o odkrywanie nowych kompozycji i łamanie stereotypów w tym wszystkim chodzi.

Może wy też zaczniecie nosić szelki z bluzą adidasa lub długą sukienkę, z wycięciem w talii w kolorze więziennego oranżu?


spódnica – STRADIVARIUS / koszula – szafa mamy / buty – ZARA / Okulary – GLITTER / portfel - STRADIVARIUS

Fot. Kasia Pawłowska




















niedziela, 12 marca 2017

Łapiąc pociąg do Warszawy


Czasem myślisz sobie, że jakaś rzecz tworzy z inną idealny zestaw, ale w praktyce okazuje się to zupełnie nietrafionym połączeniem. Tak właśnie było teraz, podczas poszukiwania w szafie rzeczy pasującej do tego płaszcza. Ostatecznie najprostsze rozwiązanie okazało się najlepszym.
Kożuch kupiłam za 13 złotych w zagłębiu toruńskich lumpeksów, szczególnie ze względu na jego zdecydowany fioletowy kolor. Nigdy wcześniej nie widziałam takiego szalika. Ten tak mi się spodobał, że od razu kupiłam go w holenderskim vintage shopie, o którym już wspominałam w tym tekście - zobacz post.
Beret to niestety niedoceniane i trochę zapomniane nakrycie głowy. Szkoda, bo może dodać klasy każdej stylizacji. Nawet Rihanna ostatnio doceniła beret, zakładając go podczas Fashionweek Paris 2017.

VOGUE wyjaśnia powód Rihanny w tym artykule

Strój dopełniają zwykłe czarne rurki i sztyblety na podwyższeniu, które każda dziewczyna powinna mieć.

Z moją ulubioną fotografką Kasią Pawłowską ostatnio spędziłyśmy dzień w tym samym miejscu, z którego zaczęłam moją wielka podróż. Czekałam sześć miesięcy na spotkanie z moimi kochanymi węgierskimi ludźmi. Nigdy bym w to nie uwierzyła, ale naprawdę można kochać i mieć przyjaciółkę w innym kraju. Siedząc w starym wagonie PKP i przeżuwając kanapkę od mamy, byłam świadkiem bardzo interesujących rozmów pasażerów. Chociażby o konieczności wprowadzenia zakazu polowań bronią palną, bo ,,...Gdy ktoś chce jelenia, powinien złapać go gołymi rękami”. No a pierwszy samodzielny lot okazał się być, łatwiejszy niż zamówienie taxi…







v



















niedziela, 19 lutego 2017

Dlaczego dziękuję Calvinowi Kleinowi


Po pewnych problemach technicznych, ale w końcu jest nowy post!

Stworzenie odpowiedniej galerii zdjęć dotyczących tych ubrań zajęło więcej czasu, niż myślałam. Można je podzielić na bardziej artystyczne - portretowe, które były robione w domowym studio oraz bardziej spontaniczne, zrobione przy okazji.
               
Bluza na początku urzekła mnie swoim materiałem - tak miękkim, że nikt nie byłby w stanie się mu  oprzeć. Na pewno też uroku dodaje jej krótki krój z dużym kapturem i szerokimi rękawami.
Czarno-biała, minimalistyczna bluza idealnie pasuje do panującej, dość chłodnej atmosfery.

Nie mogłam się też oprzeć pięknemu odcieniowi różu tej sukienki z dodatkiem brokatu.

Zwieńczeniem mojego ubioru stały się zakolanówki z marki Calvin Klein. Muszę z głębi serca przyznać, że są nadzwyczajnie ciepłe i szczerze je polecam. Dzięki nim dotrwałam do końca zwiedzania szwedzkiego miasteczka.

Ostatnio odkryłam nowego fotografa, a raczej nowy talent w przyjaciółce... Wkrótce zobaczycie wyniki tej współpracy...